Wpis ten nie będzie może zbyt ciekawy, bo i tego dnia nie działo się zbyt wiele. W niedzielę wieczorem wybraliśmy cel poniedziałkowego plażowania. Wybrana została plaża oddalona od centrum miasta, oraz od ludzi ( ). Z samego rana (ok. 12 😀 ) zapakowaliśmy się do samochodów, ruszyliśmy do celu. Po krótkiej jeździe zaparkowaliśmy maszyny, udaliśmy się na plażę. Samo dojście nie było takie proste. Miało w sobie elementy wyprawy górskiej. Trzeba wejść leśną ścieżką (element prostszy) oraz zejść w dół kamienistym zboczem (element trudniejszy, tym bardziej, że część z nas miała na sobie klapki).
Po krótkim spacerze dotarliśmy na miejsce. Oczom naszym ukazała się urokliwa plaża pomiędzy klifami. (Asia na tym zdjęciu miała przepiękną fryzurę, jak Agnieszka Więdłocha w Czasie Honoru 🙂 )
Wybraliśmy sobie miejsce w cieniu, więc Asia się trochę obijała, bo się nie opalała. Próbowała czytać książkę, ale pozycja, którą jej wybrałem chyba nie przypadła jej do gustu.
Morze tego dnia było delikatnie wzburzone, frajda z atakowania fal była spora. Asia trochę bała się pływać, mimo, że robi to lepiej od Otylii Jędrzejczak 😉
To by było na tyle poniedziałkowego wpisu. Mam nadzieję, że wtorkowy będzie ciekawszy 😉
P.S. Nie obyło się bez przygody. Asia odkryła w sobie potencjał pirotechnika. W sklepie, podczas pakowania zakupów doprowadziła do wybuchu napoju chłodzącego. Wybuch był całkiem spektakularny, wszystko w promieniu dwóch metrów pokryło się piwem. Nasze ubrania też 😀
Magister inżynier potrafi robić zdjęcia w technice kolorowej! Politechnika jest z Was dumna ☺️ uważajcie na jeżowce. Buziaczki 😘
PolubieniePolubienie
Jak na razie jeżowców nie widzieliśmy🤣
PolubieniePolubienie
Andrzej! Wzruszyłam się czytając! Woęcej!
PolubieniePolubienie
Popłakałam się ze śmiechu ❤
PolubieniePolubienie
Czekamy na więcej!
PolubieniePolubienie
3 i 4 zdjęcie się nie pokazują, jaka szkoda!
A wpis super, pisarski powiew świeżości 😁
PolubieniePolubienie